“To jedna z najbardziej okazałych późnobarokowych rezydencji, doskonałe miejsce na szlacheckie wakacje.
A w dodatku szansa na spotkanie z duchami sławnych artystów czy prezydentów Rzeczypospolitej, którzy tam niegdyś bawili.”

Pisał Janusz Kędracki w Gazecie Wyborczej

Czym byłby nawet najpiękniejszy pałac bez barwnej i zawiłej historii? Byłby tylko pustymi murami, bez przekazu i prawdziwego życia. Hotel Pałac to miejsce z duszą – duszą ubiegłych pokoleń. Kiedy powstał? Kto w nim mieszkał i kto go odwiedzał? Zapraszamy na krótką wycieczkę w głębiny historii.

Powstanie Czyżowa

Pałac nie miałby swej historii bez miejscowości, w której się znajduje. O Czyżowe pisano w XIV wieku, jednak znaleziska archeologiczne świadczą o życiu człowieka w tym miejscu ponad 5 tysięcy lat temu! Historyk – Tadeusz Malara – twierdzi, że stała osada była w tym miejscu już w V wieku, a ośrodek kultu pogańskiego był zlokalizowany w Gaju – czyli dzisiejszym rezerwacie przyrody znajdującym się przy Pałacu. Jednak o prawdziwych dziejach związanych bezpośrednio z Pałacem można usłyszeć dopiero w średniowieczu, kiedy powstała tam pierwsza świątynia. Czyżów musiał powstać wcześniej, niż datowana na 1312 r. budowa świątyni. Mimo wszystko informacje o XIV-wiecznej wsi Czyżów są bardzo skąpe.

Wyjątkowe położenie Czyżowa

Czyżów znajdował się na linii obronnej wydzielonej przez Kazimierza Wielkiego – od Zawichosta do Opatowa. Biegł tamtędy szlak targowy – Zawichost był ważnym punktem strategicznym na handlowej mapie ze wschodem. Jednak stał się także przeprawą dla najeźdźców m.in.: Rusinów, Litwinów i Tatarów. Z tymi ostatnimi wiąże się legenda bezpośrednio związana z dzisiejszym czyżowieckim Pałacem.

Jak Tatarzy usypali wzgórze zamkowe w Czyżowie

Skąd wzięła się legenda o usypaniu wzgórza? Wszystkie okoliczne zamki i strażnice były posadowione na wzniesieniach, a Czyżów – który nie uchodził za bezpieczne miejsce – żadnym wzgórzem pochwalić się nie mógł. Jednakże częste najazdy obcych wojsk, przebiegające właśnie przez Czyżów, zmusiły Króla do wydania rozkazu budowy strażnicy obronnej. Honor ten przypadł znanemu rycerzowi Zaklikowi z Międzygórza, który miał już na swoim koncie udane budowy zamków rycerskich w Międzygórzu i Tudorowie. Zaklika – jako jeden z najodważniejszych i najdzielniejszych rycerzy, po każdej bitwie otrzymywał jeńców – wyposażony w arsenał Tatarów, postanowił wypełnić rozkaz królewski zaczynając od usypania wzgórza tak wysokiego, aby zbudowany na nim zamek, stał się miejscem trudno dostępnym dla najeźdźców. Legenda głosi, że po wielu miesiącach ciężkiej pracy, pośród czyżowskich łąk powstało wzgórze z niewielkim placem na szczycie. To właśnie tutaj powstał gotycki kasztel zbudowany z cegły i białego kamienia. Prowadził do niego drewniany pomost, zawieszony nad bagnami, który w razie ataku z łatwością można było odciąć.

Czy legenda ma coś wspólnego z historycznymi faktami?

Jak to w każdej legendzie bywa, mieszać się może w niej prawda z fikcją. Jednak analizując położenie zamku i rozległą dolinę Czyżówki, która kiedyś – jak dziś – na pewno nie była ledwie widocznym strumykiem można dojść do wniosku, że legenda może być jak najbardziej prawdziwa. Ukształtowanie terenu doliny i istnienie skomplikowanego systemu wód podziemnych sączących się w różnych miejscach tworzyło z tej części Czyżowa trudny, bagienny teren – bezużyteczny dla rolników, jednak idealny z punktu widzenia obronnego. Z uwagi na to, że zamki średniowieczne zwykle powstawały w trudno dostępnych miejscach – na wzgórzach, rozlewiskach rzek, bagiennych wyspach czy też sztucznie usypywanych wzniesieniach, bardzo prawdopodobna jest teoria związana z zatrudnieniem jeńców tatarskich do usypania odpowiedniego wzniesienia w dolinie Czyżówki.

Ciekawostki związane z budową pierwszego zamku w Czyżowie

Wszystkie źródła historyczne wskazują na inwestora – budowniczego zamku – Michała z Czyżowa. Był to starosta i kasztelan krakowski. To właśnie Michał w 1412 roku miał być odpowiedzialny za przeniesienie do Czyżowa cegły i kamienia z odległego o 4 kilometry Zawichostu – swoją drogą był to materiał budowlany pochodzący z ruin kościoła i klasztoru klarysek. Czyżowscy byli bardzo znaczącym rodem w ówczesnej Polsce – zatem ten gotycki zamek oprócz funkcji obronnych musiał także pełnić funkcję reprezentacyjną – jednak na temat budowli, która powstała w XV wieku, nie mamy zbyt wielu potwierdzonych historycznie informacji.

Krótka historia – od zamku do pałacu

Od czasów budowy zamku pozostawał on w dziedziczeniu rodziny Czyżowskich, pełniących ważne funkcje publiczne. Po Michale byli to: Jan Czyżowski – wojewoda sandomierski, Stanisław Czyżowski, Aleksander Czyżowski, Hieronim Czyżowski, Zygmunt Czyżowski, Franciszek Zaklika, Jan Aleksander Czyżowski. Ciężko spotkać posiadłości z tamtejszych czasów, które tak długo przebywały w rękach jednej rodziny. Ważnym wydarzeniem w dziejach zamku jest najazd szwedzki czyli tzw. „potop”. Było to prawdopodobnie za czasów Zygmunta – wtedy zamek został zburzony, albo raczej popadł w ogromną ruinę. Po Zygmuncie ruiny odziedziczył jego brat Franciszek, który jednak nie zamieszkał w zamku. Potop sprawił, że kolejny spadkobierca – Jan Aleksander Czyżowski – postanowił nie odbudowywać ruiny, a zburzyć ją do końca i postawić na jej miejscu nowy obiekt – pałac. Miało to miejsce prawdopodobnie w latach 1740 – 1750. Jan Aleksander Czyżowski był także senatorem w najwyższych władzach Rzeczypospolitej, a więc potrzebował willi, którą mógłby się pochwalić. I tak powstał przepiękny pałac, z podwójnymi schodami zewnętrznymi (które dziś nie istnieją, za sprawą przebudowy w latach 1781 – 1820 wg planów księdza J. Kraśnickiego) oraz bogatymi rzeźbiarskimi zdobieniami mającymi upamiętnić losy rodziny Czyżowskich oraz wzmacniać narodowego ducha. Wszystko to za sprawą znanego i cenionego rzeźbiarza Tomasza Huttera. Jan Aleksander Czyżowski zmarł nie pozostawiając męskiego potomka, dlatego pałac przeszedł na jego siostrę  Aleksandrę. Dalsze losy pałacu nie były już tak szczęśliwe i dostojne. Jego właściciele zmieniali się często, kilka razy pałac zostawał wystawiany na licytacje związane z zadłużeniem. W tym czasie nastąpiła też wspomniana już przebudowa pałacu – dobudowano także taras, dwie boczne oficynki i bramę wjazdową. W latach 1922 – 1923 odbył się duży remont posiadłości – wprowadzono szereg zmian w wyglądzie zewnętrznym (wymiana dachu), jak i wewnętrznym (budowa 4 sypialni, elektryfikacja i budowa kanalizacji). W tym czasie pałac należał do rodu Targowskich – także znanych postaci publicznych. Pałac oprócz funkcji codziennego ośrodka życia Targowskich, pełnił także funkcje reprezentacyjne i gościł wielu znanych i sławnych osobistości międzywojennej Polski m. in.

  • pisarzy: Witolda Gombrowicza, Władysława Reymonta (który w tym pałacu pisywał swoje książki), Władysława Żeleńskiego
  • plastyków: Władysława Skoczylasa, Karola Frycza
  • rysownika Kamila Mackiewicza
  • generała Wieniawę Długoszowskiego
  • prezydentów: Stanisława Wojciechowskiego i Ignacego Mościckiego

II wojna światowa i dalsze losy pałacu do dnia dzisiejszego

Wybuch wojny zrobił z pałacu w Czyżowie azyl dla rodziny Targowskich, jak i wysiedleńców oraz bliższej i dalszej rodziny. Był także ośrodkiem walki konspiracyjnej – miała w nim miejsce główna siedziba sandomierskiego Inspektoratu AK. Pod koniec wojny, w styczniu 1945 roku po wkroczeniu armii radzieckiej na tereny Sandomierszczyzny, Targowscy dostali nakaz opuszczenia swojego domu. Pałac zaczął pełnić rolę wojskowego szpitala dla żołnierzy niemieckich. I tak cenne wyposażenie pałacu zostało przywłaszczone przez nowe władze okupacyjne oraz rozgrabione przez miejscową ludność. Państwo Polskie oficjalnie przejęło pałac na swoją własność w grudniu 1945 roku. Przez pierwsze 12 lat był siedzibą Państwowego Gospodarstwa Rolnego (PGR), w 1957 roku otwarto tu szkołę, po przeniesieniu której, pałac przejęła Gminna Spółdzielnia i wydzielone zostały lokale mieszkalne. Tutaj rozpoczął się początek stopniowej, ale szybkiej destrukcji pałacu. Władze w latach 70 zaczęły co prawda remont, ale nakłady były nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do osiągniętych efektów. 1973 roku zapadła decyzja o sprzedaży pałacu i tutaj zaczął się prawdziwy problem – przez kilkanaście lat zgłaszali się chętni do pracy nad pałacem, jednak wszyscy rezygnowali. Dopiero w 1996 roku pałac doczekał się właściciela, który własną pracą postawił go na nogi. Dziś pałac jest odbudowany i odrestaurowany – stylem nawiązuje do czasów swojej świetności i zaprasza do odwiedzin wszystkich, którzy chcieliby dotknąć historii i odkryć piękno oraz tajemnice Sandomierskiej Ziemi.